18 LATKA POGRYZIONA PRZEZ WTAHĘ PSÓW WALCZY O ŻYCIE

WYPADEK

KLIKRADIO

5/31/2022 2 min read

Prokuratura Rejonowa w Łasku wszczęła śledztwo w sprawie ciężkiego uszkodzenia ciała 18-letniej mieszkanki gminy Łask w wyniku pogryzienia przez psy nieznanych właścicieli, do którego doszło w dniu 26 maja 2022 roku w miejscowości Mikołajówek. Weronika trafiła do szpitala w Łodzi. Trwa zbiórka krwi dla dziewczyny.Pokrzywdzona podczas drogi do szkoły została zaatakowana przez stado psów i dotkliwie pogryziona. Leżącą dziewczynę z licznymi ranami znalazła przypadkowa osoba, która wezwała pomoc. Uczennica w bardzo ciężkim stanie została przetransportowana do szpitala, gdzie poddawana jest specjalistycznym zabiegom medycznym. Przez ostanie 4 dni funkcjonariusze Policji i pracownicy specjalizujący się w odławianiu zwierząt zabezpieczyli łącznie 13 psów dorosłych na wolnej przestrzeni polnej, jak i na terenie posesji mieszkańca gminy Łask. Trwają czynności śledcze dla ustalenia, czy zabezpieczone zwierzęta są w bliskim pokrewieństwie, a także przyczyn swobodnego przemieszczania się zwierząt i ataku na człowieka - informuje Jolanta Szkilnik, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Sieradzu. - Po przesłuchaniu świadków, uzyskaniu opinii i zebraniu nieosobowego materiału dowodowego możliwe będzie udzielenie bardziej szczegółowych odpowiedzi, co do zakresu odpowiedzialności ustalonych osób.Weronika została przetransportowana do szpitala im. WAM w Łodzi. Stan dziewczyny jest ciężki. Potrzebna jest krew. W zbiórkę zaangażowali się m.in. druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej.Nie bądź obojętny... pilnie potrzebna pomoc w postaci oddania krwi dla Weroniki - apelują na swojej stornie Fb druhowie Ochotniczej Straży Pożarnej w Okupie Wielkim. - Potrzebna jest krew dla Weroniki Przybylskiej. Jeśli możecie oddać, to bardzo proszę podając nazwisko pacjentki. Sprawa bardzo pilna.Krew oddać można m.in. w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Łodzi przy ulicy Franciszkańskiej 17/25. Jeśli ktoś ma kłopot, by dostać się do Łodzi może liczyć na pomoc strażaków.Będziemy starali się rozwiązać ten problem. Można do mnie zadzwonić i wtedy uzgodnimy szczegóły - mówi Zbigniew Sowała, prezes OSP w Okupie Wielkim.Stado zdziczałych psów atakowało już wcześniej. Tak twierdzi burmistrz Łasku Gabriel Szkudlarek.Już po tym fatalnym wydarzeniu, zgłosiła się do nas mieszkanka gminy, która twierdziła, że wataha psów zaatakowała znajdujące się na jej posesji zwierzęta. Zostało zagryzionych kilka kóz. Niestety, nie informowała nas o tym wcześniej - twierdzi burmistrz Łasku.Stado zdziczałych psów atakowało już wcześniej. Tak twierdzi burmistrz Łasku Gabriel Szkudlarek.