MARSZAŁEK SENATU TOMASZ GRODZKI MUSIAŁ AWARYJNIE LĄDOWAĆ W SZWAJCARII.AWARIA SAMOLOTU

INFORMACJE

KLIKRADIO

6/1/2022 1 min read

Samolot z marszałkiem Senatu na pokładzie lądował awaryjnie w poniedziałek w Zurychu. Tomasz Grodzki po powrocie do Warszawy relacjonował, że "na początku wyglądało to bardzo poważnie". - Raptem pojawił się myśliwiec szwajcarskich sił powietrznych, który pewnie nas eskortował. Potem wypadły maski tlenowe, samolot zaczął dość gwałtownie zniżać swój pułap - mówił.Samolot Boeing 737, którym delegacja senacka z marszałkiem Grodzkim wracała z wizyty w Maroku, awaryjnie lądował w poniedziałek w Zurychu z powodu pękniętej szyby w kokpicie pilotów. We wtorek, już po powrocie do Warszawy, Grodzki relacjonował dziennikarzom w Senacie przebieg incydentu.- Na początku wyglądało to bardzo poważnie. Raptem pojawił się myśliwiec szwajcarskich sił powietrznych, który pewnie nas eskortował. Tego nie wiem - powiedział na wtorkowej konferencji prasowej Grodzki.Jak relacjonował, "potem wypadły maski tlenowe, samolot zaczął dość gwałtownie zniżać swój pułap". - A jeszcze, żeby było śmieszniej, przez moment piloci nie odpowiadali na nasze pytania, co się dzieje - dodał.- Później, bezpiecznie, w asyście straży pożarnej i służb ratowniczych wylądowaliśmy na lotnisku w Zurychu o godzinie 17. Lądowanie było bezpieczne - mówił marszałek Senatu.- Chciałem podkreślić kunszt pilotów, którzy nas transportowali - powiedział. Podziękował pilotom i całej załodze "za absolutny profesjonalizm i za zachowanie takie, jakie jest przynależne profesjonalistom".